Zachęcamy do zapoznania się z relacją Mgr Iwony Durki z wyjazdu studentów ATA na targi Salonu del Mobile 2026 w Mediolanie.
W dniach 23-26 kwietnia 2026 roku wybraliśmy się ze studentami Architektury wnętrz i Wzornictwa Wydziału Architektury ATA do Mediolanu na targi Salonu del Mobile 2026. Grupa była niemała, bo liczyła ponad 30 osób, nie licząc mnie, wykładowcy ATA – pomysłodawczyni wyjazdu. Nasza uczelnia objęła patronatem wyjazd oraz była fundatorem biletów wstępu na targi dla wszystkich studentów, za co dziękujemy.
Mediolan przywitał nas piękną pogodą, dobrym jedzeniem i atmosferą miasta. Zwiedzanie rozpoczęliśmy oczywiście od katedry, której nie da się ominąć ani wzrokiem, ani emocjonalnie. Nawet jeśli ktoś wcześniej widział ją na zdjęciach, to na żywo robi zupełnie inne wrażenie. Tego dnia odwiedziliśmy również IRIS CERAMICA, gdzie mogliśmy zobaczyć ciekawe rozwiązania materiałowe i porozmawiać o ceramice i nowych technologiach. Kolejnym punktem była Velasca Tower – budynek, który zdecydowanie ma charakter i obok którego nie przechodzi się obojętnie. Jednym się podoba, innych zastanawia, ale właśnie dlatego warto go zobaczyć. Zwiedziliśmy tam wystawę poświęconą polskiemu modernizmowi, co było miłym i ciekawym akcentem podczas zagranicznego wyjazdu.
Kolejne dwa dni wyjazdu upłynął nam pod znakiem targów. Studenci ruszyli między stoiska z dużą ciekawością. Oglądaliśmy ekspozycje, nowe kolekcje, materiały, meble, oświetlenie i różne rozwiązania, które czasem zachwycały prostotą, a czasem rozmachem. Było dużo inspiracji i rozmów. Targi okazały się świetną lekcją projektowania przestrzeni, budowania atmosfery i opowiadania historii marki. Każdy znalazł tam coś dla siebie. Jedni zatrzymywali się dłużej przy meblach, inni przy ceramice, oświetleniu albo tkaninach.
Wieczorem przyszedł czas na bardzo ważny punkt programu, czyli wspólną pizzę. Po dwóch intensywnych dniach targowych była to decyzja nie tylko dobra, ale wręcz konieczna. Spotkaliśmy się razem, żeby odpocząć, porozmawiać i podsumować wrażenia. Było dużo śmiechu, rozmów i wymiany spostrzeżeń.
Mediolan żegnał nas słońcem, dobrą atmosferą i poczuciem, że przez te kilka dni naprawdę dużo się wydarzyło. Były targi, wystawy, architektura, spotkania, rozmowy, śmiech, włoskie jedzenie, piękna pogoda i sporo kilometrów w nogach. Wyjazd do Mediolanu był bardzo udany. Dla studentów była to świetna okazja, żeby zobaczyć, jak wygląda świat designu, architektury i projektowania poza salą zajęciową. Targi dały nam mnóstwo inspiracji, a samo miasto pokazało, jak wiele można czerpać z otoczenia, historii i atmosfery miejsca.
Najbardziej jednak cieszyło mnie to, że studenci byli ciekawi, zaangażowani i otwarci na nowe doświadczenia. Pytali, oglądali, komentowali, fotografowali, porównywali i chłonęli wszystko, co działo się wokół. A działo się naprawdę dużo. Na pewno wróciliśmy bogatsi o nowe pomysły, zdjęcia, kontakty, wspomnienia i kilka historii, które jeszcze przez jakiś czas będą wracać w rozmowach.